Dynamiczny teledysk ślubny z wesela w dworku w Branicach w Nowej Hucie pod Krakowem.

śmieszny, narastający, dobra impreza


Jako filmowiec ślubny z Krakowa odwiedzam nie tylko sale weselne w Krakowie ale tez i obiekty weselne pod Krakowem. Mimo tego, nie miałem pojęcia, że Muzeum Archeologiczne w Krakowie wynajmuje swoje ogrody Archeologiczne na plenerowe śluby w centrum Krakowa. A jako, ze Dworek Branicki pod Krakowem tez należy do Muzeum to, że tak samo jest pod wynajem tego zabytkowego obiektu na wesele w Nowej hucie. Piszę o tym wszystkim, bo ten teledysk ślubny zrealizowałem w większości właśnie w Dworku Branice.

Ślub natomiast odbył się w starym drewnianym kościółku pod Krakowem. Para znalazła mnie w internecie jako kamerzysta na wesele Kraków. Trochę to dziwne, bo pozycjonuję się z większymi aspiracjami na filmowca ślubnego z Krakowa no ale przecież nie powiem: ”nie to nie ja. Proszę zapytać jeszcze raz” hehehe. Dokładnie. Swój kij sztywniactwa już dawno temu połknąłem więc jest luz. Wiem jednak, że niektórzy spośród najlepszych filmowców ślubnych w Polsce obruszają się kiedy ktoś nazwie ich kamerzystą na wesele. Co gorsza niektórzy to wcale nie najlepsi kamerzyści 😉 Funny. No dobra. Ślub kościelny miał miejsce w klimatycznym kościele z ciemnego drewna. I tu będzie wesoło. Słynne już czytanie świadkowej. Nazwijmy to po imieniu. Pani świadkowa dostała takiej głupawki – w sensie pozytywnym, ze nie mogła czytać. Śmiała się do rozpuku co udzieliło się po chwili Państwu Młodym. W momencie wszyscy w kościele pękali wręcz ze śmiechu.

No takiego czytania to ja jeszcze, ani nie widziałem ani nie słyszałem. Tak, tak. Jest i w filmie ślubnym i teledysku. Jest to i tak fragment bo trwało to dobra chwilę. Nawet ksiądz później w kazaniu odnosił się do tego nietypowego czytania w kościele ale tez pozytywnie. Bo przecież ludzkie emocje nieraz są po prostu nie do powstrzymania. Zresztą jak to oglądam i sobie przypominam to sam się śmieję. Później jak już udało się dobrnąć do końca czytania, a ksiądz wygłosił swoje kazanie nastał czas przysięgi. Tu na szczęście – choć może byłaby to najbardziej oryginalna przysięga małżeńska, odbyło się tradycyjnie. Trzeba przyznać, ze ta śmiechawa nie bierze się znikąd. Pan Młody to śmieszek dużego kalibru, a panna Młoda też reprezentowała dobry poziom humoru.

Więc całe towarzystwo weselne było naprawdę wesołe. Pierwszy taniec pary Młodej udał się ku zachwytowi i radości bliskich. Teraz już wszyscy mogli pokazać co potrafią na parkiecie. Zaczęły się wywijasy, tańce i hulańce. Była tez sesja z zimnymi ogniami. Udało się mi złapać kilka fajnych ujęć z parą i zimnymi ogniami, które też zobaczycie w filmie. Jednym z gości była Pani o pięknym głosie. O odpowiedniej godzinie zachęciła biesiadników weselnych to wspólnego śpiewu. Ale tam był mega klimat. No ale po co ja to wszystko pisze. Obejrzyjcie ten oryginalny teledysk ślubny z wesela w dworku pod Krakowem.

Ale było śmiechu !

Inne teledyski ślubne Kamerzysty z Krakowa

Instagram